Kardynał Ulewa

Deszcze i gady maszerowały na zachód, zalewając i tratując wsie. Goniły je czerwone pióra i nieustraszone ramiona, którym nie mogły sprostać nawet największe aligatory. Kardynał Ulewa wyśledziła zgniliznę prowadzącą bestie i zamierza ją zdusić u źródła.